Mocny rywal bezradny. Znakomity występ Gladiatorów.

13 grudnia 2021
Tagi: , , , ,

Dzięki kapitalnej, niemal bezbłędnej grze w I połowie i bardzo odpowiedzialnej, konsekwentnej i pozbawionej większych przestojów prezencji w drugich 30 minutach ORLEN Upstream SRS Przemyśl bez najmniejszych problemów uporał się z KPR-em Legionowo. Nasz zespół odniósł piąte z rzędu zwycięstwo i awansował na 4. miejsce w tabeli Ligi Centralnej.

Ten mecz nie miał faworyta. Oba zespoły nie mają przed sobą większych tajemnic, zapewne przed rywalizacją były rozkładane przez oba obozy szkoleniowe na czynniki pierwsze. Oba miały wielką chrapkę na zwycięskie zakończenie 2021 roku, ale tylko jeden z nich mógł cieszyć się z pełnej puli.

I był to nasz zespół! Gladiatorzy rozegrali pod względem taktycznym zawody niemal idealne. Owszem, były w ich grze przestoje, ale nie na tyle rażące, aby rywal je skutecznie wykorzystał. Podopieczni Przemysława Korobczaka znakomicie weszli w ten pojedynek i poziom, styl i skuteczność utrzymywali przez całą I połowę.

Inauguracyjne trafienie było dziełem Szymona Światłowskiego, który coraz pewniej czuje się na prawym skrzydle. W I połowie zdobył aż 6 bramek, będąc poza zasięgiem defensywy teamu z Legionowa. Ale szczególne wyróżnianie kogokolwiek w naszym zespole byłoby nie do końca sprawiedliwe. Bo zachwycała całość. Rewelacyjnie dysponowany Paweł Sar miał wielkie wsparcie w defensywie. Trafiający w tym meczu jak natchniony Paweł Stołowski wypracowane pozycje zawdzięczał kombinacyjnej grze partnerów. Po 13 minutach gry tablica wyświetliła wynik 8:3 i zarówno kibice, jak i rywal mogli tylko przecierać oczy ze zdumienia, widząc konsekwentną, pozbawioną błędów, za to finezyjną i efektowną grę Gladiatorów.

Ekipa z Legionowa nie prezentowała się źle. Prezentowała się na tyle, na ile pozwolili im gospodarze. Zdyscyplinowani, skuteczni, wciąż szukających najodpowiedniejszych rozwiązań. Seria trafień na początku 20. min gry Sz.  Światłowskiego i Tomasza Kulki pozwoliła na najwyższe w I połowie prowadzenie – 13:6. Co prawda goście, po bramce z rzutu karnego Mateusza Chabiora w 25. min zbliżyli się na 4 trafienia (14:10), ale końcówka w całości należała do Gladiatorów, którzy przy zejściu do szatni dostali jak najbardziej zasłużoną feerię braw.

Ale to była dopiero połowa drogi do sukcesu. Pewną już tradycją jest, że w szeregi naszego zespołu przy wysokim prowadzeniu nierzadko wkrada się rozprężenie. Momenty przestojów, radosnej piłki ręcznej, co z miejsca wykorzystuje przeciwnik. Ale nie tym razem. Nie tego dnia. Tego dnia poziom koncentracji i determinacji był na najwyższym piętrze. Goście II połowę zaczęli od trzech bramek z rzędu, a swój spory udział w tym miał Krystian Wołowiec, ale nie byli w stanie pójść za ciosem. Nieźle dowodzeni na środku rozegrania przez doświadczonego Michała Prątnickiego mieli zbyt mało atutów, aby przełamać gospodarzy.

Przemyślanie błyskawicznie odpowiedzieli. Bramki P. Stołowskiego i T. Kulki dały ponownie 7-bramkową inicjatywę w 38. min – 22:15. Udane wejście na parkiet zanotował Kamil Guzdek, a goście nie byli w stanie skutecznie sfinalizować gry nawet w podwójnej przewadze.

Ale się nie poddali i za to należy się im uznanie. Walczyli na tyle, na ile tego dnia mieli możliwości. To pozwoliło im wykorzystać jeden z nielicznych przestojów i kilku prostych pomyłek w ataku Gladiatorów między 47. a 51. min. Zniwelowali straty do 4 bramek po trafieniu Tomasza Kasprzaka (27:23) i taką różnicę byli w stanie utrzymać do 55. min. Wówczas do gry z rzutem włączył się Tomasz Mochocki. To po jego trafieniu w 58. min stało się jasne, że jak najbardziej zasłużony komplet punktów pozostanie w Przemyślu. ORLEN Upstream SRS prowadził wówczas 32:26. Ostatnie trafienie było dziełem Macieja Kubisztala, a mogło być Karola Kroczka, który po upływie regulaminowego czasu gry został wyznaczony do wykonania rzutu karnego. Mistrza Podkarpacia juniorów nieco zżarła trema, nie trafił, ale to nic nie zmieniło.

To był ostatni, ale bez wątpienia najlepszy, występ ORLEN Upstream SRS Przemyśl w tym roku. Bo to była i ostatnia w 2021 r. kolejka w Lidze Centralnej. Teraz w zmaganiach nastąpi przerwa do 22 stycznia 2022 r. Wówczas piłkarze ręcznie wrócą na parkiety. Nasi Gladiatorzy I rundę rywalizacji sfinalizują wyjazdowym spotkaniem z Nielbą Wągrowiec.

ORLEN Upstream SRS Przemyśl – KPR Legionowo 33:28 (18:11)

ORLEN Upstream SRS: Barnaś, Sar, Iwasieczko – Kielar 0, Walczyk 2, Guzdek 2, K. Kroczek 0, Mochocki 2, Stołowski 10, Kipp 0, M. Kroczek 0, Dutka 1, Krytski 3, Kubisztal 2, Światłowski 6, Kulka 5.

KPR Legionowo: Zacharski, Szakłucki – Brzeziński 1, Brzozowski 0, Prątnicki 7, Kostro 1, Kasprzak 2, Fąfara 2, Śliwiński 2, Lewandowski 0, Filipowicz 1, Tylutki 0, Brinovec 1, Wołowiec 7, Chabior 4, Laskowski 0.

Sędziowali: Jakub Czochra (Zwierzyniec) i Michał Szpinda (Zamość).
Kary: ORLEN Upstream SRS – 12 min; KPR Legionowo – 14 min.

POWRÓT

TABELA
LIGA CENTRALNA

LPKlubPunkty
1ARGED KPR Ostrovia Ostrów Wlkp.68
2KPR Legionowo55
3KS AZS-AWF Biała Podlaska53
4Budnex Stal Gorzów48
5ORLEN Upstream SRS Przemyśl44
6SPR GKS Autoinwest Żukowo40
8MKS Padwa Zamość38
7Śląsk Wrocław36
11MUKS Zagłębie ZSO 14 Sosnowiec34
9MKS Wieluń34
10OKPR Warmia Energa Olsztyn33
12MKS Nielba Wągrowiec29
13MSPR Siódemka-Miedź-Huras Legnica18
14MKS Grudziądz 16

STRZELCY
SRS Przemyśl

Lp.ZawodnikBramki
1STOŁOWSKI Paweł166
2KRYTSKI Dzanis129
3KULKA Tomasz94
4ŚWIATŁOWSKI Szymon68
5MOCHOCKI Tomasz60
6KROCZEK Mateusz59
7BIERNAT Tomasz46
8GUZDEK Kamil41
9WALCZYK Patryk38
10DUTKA Daniel30
11KIELAR Kacper26
12KUBISZTAL Maciej14
13STARZECKI Kevin13
16KIPP Michał2
14SAR Paweł1
15KROCZEK Karol0
17IWASIECZKO Adam0
18BARNAŚ Grzegorz0

NEWSLETTER
KLUBOWY



Sponsorzy

Partnerzy

Partner techniczny

Patronat medialny

Partnerzy medialni