Wielki Śląsk bez szans w Przemyślu!

29 listopada 2021
Tagi: , , , , ,

Jedynie przez pierwsze 15 minut, piłkarze ręczni 15- krotnego mistrza Polski – Śląska Wrocław byli w stanie dotrzymać kroku, coraz lepiej spisującemu się w rozgrywkach Ligi Centralnej, zespołowi ORLEN Upstream SRS Przemyśl. Przegrali jak najbardziej zasłużenie, w najniższych z możliwych rozmiarach.

Ekipa prowadzona przez Marcina i Marka Paliców wygrała do spotkania w hali Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji trzy mecze. Największym sukcesem był triumf w Legionowie z niepokonanym jeszcze wówczas KPR-em 27:33. Nad San przyjechali bez ważnego gracza, jakim jest 23-letni rozgrywający Michał Wiewiórski, ale prawdę powiedziawszy wątpliwe, żeby jego obecność cokolwiek zmieniła w przebiegu tego spotkania.

Gospodarze rozpoczęli od dwóch trafień Tomasza Mochockiego, który obok Pawła Stołowskiego i Daniela Dutki, stanowił tym razem największe zagrożenie dla rywali przemyskiej „siódemki”. Do 12. min. częściej na prowadzeniu byli wrocławianie, gospodarze bowiem dość wolno szykowali się do przejęcia całkowitej kontroli nad parkietowymi wydarzeniami. Wówczas Śląsk prowadził 6:7, ale dwie z rzędu bramki MVP tego spotkania P. Stołowskiego sprawiły, że ORLEN Upstream SRS wyszedł na prowadzenie 8:7, którego nie oddał do końca pojedynku.

Goście szybszej, kombinacyjnej grze, uważnej obronie, skuteczności przemyślan, mogli przeciwstawić jedynie ambicję i wolę walki. Ale z tak usposobionymi jak w sobotni wieczór przemyskimi Gladiatorami, to było zdecydowanie za mało. Najlepszy, najefektowniejszy fragment miejscowi zanotowali między 23. a 30 min pojedynku. Wygrali go 8:2, prezentując szereg bardzo efektownych zagrań. Na przerwę zeszli z przewagą 7 bramek, ale chyba ważniejsze było zbudowanie sporej pewności siebie i przekonania, że tego dnia są ekipą zdecydowanie lepszą.

Wrocławianie, II połowę zaczęli bardziej skoncentrowani od przeciwnika. Zdobyli trzy bramki z rzędu (19:15), ale odpowiedź Patryka Walczyka i Kacpra Kielara ze skrzydła przywróciła status quo. W 36. min było 21:15. Goście próbowali różnych sposobów, aby odwrócić nieszczęśliwy dla nich scenariusz. Przyspieszali grę w ataku pozycyjnym, nieco wybijali z rytmu przemyślan zmiennością defensywy, gdzie proponowali ustawienie 5-1, innym razem nawet 4-2. Kilka udanych interwencji zanotował Dawid Galle. To były jednak tylko półśrodki. Niwelowali nieco straty tylko i wyłącznie po momentach przestojów przemyślan, tak jak to miało miejsce w 43. min, kiedy trafił Arkadiusz Michalak i wynik brzmiał 22:19.

Ale to były jedynie chwilowe przebłyski, które akuratnie tego dnia nie robiły na gospodarzach większego wrażenia. Kiedy tylko zwiększali intensywność i agresję w obronie, co miało bezpośrednie przełożenie na atak, odjeżdżali bramkowo rywalom. Znakomite fragmenty miał białoruski kołowy Dzianis Krytski, a dobre zmiany dawał Szymon Światłowski, który coraz pewniej czuje się na prawym skrzydle. W 53. min (29:23) było niemal pewne, a dwie minuty później na pewno było już wiadomo, że komplet punktów pozostanie w Przemyślu. Wówczas ORLEN Upstream SRS wygrywał 30:23.

Gości pochwalić trzeba za walkę do końca. Za to, że nie spuścili głów i do ostatniego gwizdka arbitrów walczyli o jak najmniejszy wymiar kary. Opłaciło się, bo przemyślanie w końcówce nie mieli ochoty umierać za efektowną wygraną, nieco odpuścili i Śląsk zniwelował straty do 4 bramek.

To była trzecia, kolejna wygrana przemyskich Gladiatorów ! Podopieczni trenera Przemka Korobczaka grają na coraz wyższych obrotach i dają wyraźne sygnały, że być może przedwcześnie co niektórzy „fachowcy”, przekreślili ich szanse w walce o najwyższe cele.

ORLEN Upstream SRS Przemyśl – Śląsk Wrocław 31:27 (19:12)

ORLEN Upstream SRS: Barnaś, Sar, Iwasieczko – Kielar 1, Walczyk 1, K. Kroczek 0, Mochocki 6, Stołowski 7, Kipp 0, M. Kroczek 0, Dutka 4, Krytski 7, Kubisztal 1, Światłowski 3, Kulka 1.

Śląsk: Młoczyński, Śliwiński, Galle – Okapa 2, Granowski 2, Koprowski 2, Cegłowski 2, Mistak 2, Turkowski 2, Michalak 4, Palica 5, Kołodziejczyk 2, Ziemiński 4, Salacz 0.

Sędziowały: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (obie z Krakowa). Kary: ORLEN Upstream SRS – 4 min; Śląsk – 6 min. Widzów: 400.

POWRÓT

TABELA
LIGA CENTRALNA

Lp.KlubPunkty
1KPR Legionowo29
2Handball Stal Mielec26
3KS AZS-AWF Biała Podlaska24
4Śląsk Wrocław Handball17
5MKS Wieluń16
6KPR Autoinwest Żukowo15
7Budnex Stal Gorzów14
8MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie13
9Zagłębie Handball Team Sosnowiec11
10MKS Nielba Wągrowiec11
11ORLEN Upstream SRS Przemyśl10
12MKS Padwa Zamość9
13GROT – Blachy Pruszyński – Anilana9
14Warmia Energa Olsztyn6

STRZELCY
SRS Przemyśl

Lp.ZawodnikBramki
1MAKOWIEJEW Stanisław45
2ĆWIĘKA Jakub40
3WANDZEL Janusz35
4ŚWIATŁOWSKI Szymon35
5KULKA Tomasz28
6BIERNAT Tomasz26
7KROCZEK Mateusz19
8GUZDEK Kamil17
9MAKUŁA Jakub12
10KRYTSKI Dzanis10
11WALCZYK Patryk8
12ŚWIT Sebastian6
13SAR Paweł2
14KROCZEK Karol2
15KUBISZTAL Maciej1
16KIPP Michał0
17NOWAK Gracjan0
18ZAJDEL Oskar0

NEWSLETTER
KLUBOWY

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z realizacją newslettera klubowego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Rozumiem, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest Handball Przemyśl sp. z o.o., ul. 3 maja 19, 37-700 Przemyśl.



Sponsorzy

Partnerzy

Partner techniczny

Patronat medialny

Partnerzy medialni