Słaby mecz przemyślan w Świdnicy

26 marca 2018

Piłkarze ręczni SRS Czuwaju przypominają sinusoidę. Siedem dni po bardzo dobrym pojedynku przeciwko wiceliderowi z Tarnowa, zaprezentowali daleką od tamtej dyspozycję i zasłużenie wrócili ze Świdnicy na tarczy.

Początek i w zasadzie cała I połowa wcale nie wskazywały, że przemyślanie mogą wyjechać ze Świdnicy na tarczy. Do boju prowadził ich II trener Przemysław Korobczak, bo Piotra Kroczka zatrzymały w Przemyślu względy osobiste. Przez ponad 20 minut toczyli równorzędną walkę z gospodarzami. W 12. min Tomasz Biernat doprowadził do remisu 6:6, by za moment, po celnym trafieniu Macieja Kubisztala, goście po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie 6:7. Taka sytuacja miała miejsca raz jeszcze podczas tej potyczki. W 23. min M. Kubisztal wykorzystał rzut karny i wynik brzmiał 12:13. Niestety, końcówkę I odsłony przemyślanie zdecydowanie przespali. Słabo prezentowali się zwłaszcza w defensywie, co z miejsca wykorzystali podopieczni byłego zawodnika ekstraklasowego Śląska Wrocław Grzegorza Garbacza i na przerwę zeszli z 3-bramkowym prowadzeniem.

To jednak wcale nie oznaczało, że przemyślanie stanęli pod murem. Z nie takich opresji potrafili wychodzić obronną ręką, a mieli przecież przed sobą jeszcze pół godziny gry. Niestety, przyznać trzeba, że je po prostu zmarnowali. Pretensje o to, że zamiast gonić i przegonić przeciwnika, który nic ekstrawaganckiego nie prezentował, mogą mieć tylko i wyłącznie do siebie. Słabiej niż zwykle spisywał się bramce Adrian Szczepaniec (Piotr Kijanka i Paweł Sar nie zagrali ani sekundy, bo do Świdnicy nie pojechali), słabo prezentowała się gra obronna w wykonaniu czuwajowców. Do tego przytrafiały się proste błędy w ataku, a skuteczność na poziomie niecałych 60 procent nie mogła dać gwarancji, że straty uda się w końcu odrobić. W 39. min gospodarze uciekli na 23:18 po bramce Władysława Makowiejewa. Najgorszy okres przyszedł między 43. a 46. min. Miejscowi trafiali raz za razem, notując run 5:0 i w 46. min obejmując już zdecydowane prowadzenie. Było 28:21. Gra przemyślan wyglądała źle. Promyk nadziei przyniosły kolejne minuty, kiedy poprawie uległa gra kombinacyjna w ofensywie. To dzięki niej w 53. min Tomasz Biernat pokonał Tomasza Wasilewicza i zniwelował straty do trzech bramek – 30:27. To można było jeszcze odrobić… Ale nie tego dnia. Znowu, niestety, przytrafił się słabszy okres gry w obronie, podsumowany bramką K. Cegłowskiego, po której nikt już nie miał wątpliwości, że ŚKPR odniesie 11. zwycięstwo w sezonie. Gospodarze wygrywali 33:27.

ŚKPR Świdnica – SRS Czuwaj Przemyśl 33:30 (17:14)
ŚKPR Świdnica: Prus, Bajkiewicz, Wasilewicz – Borszowski 3, Piędziak 2, Cegłowski 6, Chaber 0, K. Rogaczewski 4, Starosta 0, Lasak 0, Borowski 3, Etel 0, Kijek 1, Makowiejew 3, P. Rogaczewski 6, Dębowczyk 5.
SRS Czuwaj: Szczepaniec – Król 0, Puszkarski 2, Biernat 6, Stołowski 0, Kubik 1, Bajwoluk 1, Nowak 3, Kroczek 7, Obydź 0, Kulka 2, Kubisztal 8.
Sędziowali: Krzysztof Bąk i Kamil Ciesielski (obaj z Zielonej Góry). Kary: ŚKPR Świdnica – 16 min; SRS Czuwaj – 12 min. Widzów: 250.

 

źródło: https://www.zycie.pl/pilka-reczna/artykul/18061,slaby-mecz-przemyslan-w-swidnicy

NASTĘPNY MECZ

22 września 2018
godz: 18:00

SRS Przemyśl
AZS AWF Biała Podlaska
VS
SRS Przemyśl
SRS Czuwaj Przemyśl

OSTATNI MECZ

30 maja 2018 /środa/
godz: 18:00

SRS Przemyśl
SRS Czuwaj Przemyśl
33 - 18
(18-6)
SRS Przemyśl
KS Uniwersytet Radom

TABELA - I LIGA grupa C
po 1 kolejce

Lp. Klub Pkt
1. SPR PWSZ Tarnów --
2. AZS AWF Biała Podlaska --
3. SRS Czuwaj Przemyśl --
4. AZS UW Warszawa --
5. KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. --
6. KSSPR Końskie --
7. Orlen Wisła II Płock --
8. MTS Chrzanów --
9. KS Uniwersytet Radom --
10. MKS Padwa Zamość --
11. SPR Radzymin --
12. KPR Legionowo --

STRZELCY
po 1 kolejce

Lp. Zawodnik Bramki
1. KUBISZTAL Maciej --
2. KULKA Tomasz --
3. KROCZEK Mateusz --
4. BIERNAT Tomasz --
5. BAJWOLUK Konrad --
6. STOŁOWSKI Paweł --
7. NOWAK Mateusz --
8. OBYDŹ Hubert --
9. KUBIK Paweł --
10. LEW Kamil --
11. WYSZKIDA Dawid --
12. SAR Paweł --
13. SZCZEPANIEC Adrian --