Wicelider padł w Przemyślu

19 marca 2018

Wicelider z Tarnowa pewnie miał ambitne plany wywiezienia dzisiaj (17 marca br.) znad Sanu trzech punktów, ale bez mrugnięcia okiem musiał pogodzić się z jak najbardziej zasłużoną porażką. SRS Czuwaj rozegrał bardzo dobre zawody, a jego triumf byłby z całą pewnością okazalszy i odniesiony po zdecydowanie mniej dramatycznej potyczce, gdyby nie fatalna postawa pary sędziowskiej z Kielc, która swoimi decyzjami kompromitowała się na każdym kroku.

To spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie. I pewnie byłoby efektownie, gdyby nie to, że dwóch gości z gwizdkiem w ustach za punkt honoru wzięło sobie zostanie głównymi aktorami tego widowiska. Tak skandalicznego prowadzenia zawodów piłki ręcznej przemyscy kibice dawno nie widzieli. Para sędziowska z Kielc totalnie spaprała tę imprezę. Zupełnie nie panowali nad sytuacją, podejmowali absurdalne wręcz decyzje, krzywdzące obie ekipy, wyrzucali zawodników na ławkę kar z regularnością snopowiązałki, wywołując tym w zawodnikach niepotrzebną nerwowość, agresję i złośliwość.

Gdyby zachowali klasę, tarnowianie już po I połowie mieliby spore straty do niezwykle zmobilizowanych, nabuzowanych energią, nieźle taktycznie uformowanych przemyskich piłkarzy ręcznych. Gdyby – będąc arbitrami niby z najwyższej polskiej półki – zechcieli zauważyć choć w połowie prowadzonych akcji przez podopiecznych Ryszarda Tabora notorycznie powtarzające się błędy kroków, gdyby zechcieli reagować na czasami nachalne i niesportowe zachowania jednego z zawodników gości, który II połowę powinien zdecydowanie oglądać z krzesełka z napisem „zawodnicy zdyskwalifikowani”, może wyszliby z tego pojedynku z twarzą. Ma w swoim życiorysie ponad 100 występów w reprezentacji Polski, ponad 2 tysiące rzuconych bramek w polskiej ekstraklasie, ponad 400 w niemieckiej Bundeslidze, ale to nie znaczy, że na parkiecie Michał Kubisztal ma być traktowany jak ktoś wyjątkowy. Podlega takim samym prawom, jak każdy inny zawodnik. Tymczasem niemal każda decyzja kieleckiej pary wiązała się z wymachiwaniem rękoma czy dyskusjami. Każdy inny zawodnik od razu wylądowałby na ławce kar. Nie wiadomo, dlaczego tak nie działo się z liderem tarnowskiego zespołu.

 

Goście w tym spotkaniu byli w stanie ledwie dwa razy doprowadzić do remisu. Po raz pierwszy w 2. min na 1:1, po raz drugi w 6. min na 3:3. Przez resztę spotkanie stroną dyktującą warunki, wybijającą rytm prowadzonych akcji byli gospodarze. Mieli pomysł na ten mecz. Odkryciem Ameryki oczywiście nie było wyalienowanie Michała Kubisztala, ale niezła rotacja w defensywie i spory repertuar rozwiązań w ataku. Na antrakt gospodarze zeszli z 3-bramkową nadwyżką, bo w końcówce pozwolili za bardzo rozhulać się Danielowi Dutce. II połowa to wciąż popis nieporadności… kieleckiego duetu. Wyrzucali zawodników z parkietu za byle co, krzywdząc tak gospodarzy, jak i gości. Stąd spotkanie zamiast nabierać rumieńców, zmieniło się w niepotrzebną szarpaninę. Tarnowianie wykorzystali kilka momentów, w których miejscowym brakowało dokładności i dwukrotnie zmniejszyli straty do jednego trafienia. W 44. min po celnym rzucie z 7 m Michała Kubisztala (w ten sposób zdobył 5 z 8 bramek) było 22:21. Kiedy przemyślanom przyszło grać w podwójnym osłabieniu, kapitalną fragment gry zanotował najlepszy na parkiecie Konrad Bajwoluk. Zdobył trzy bramki z rzędu i w 50. min wynik brzmiał 28:24. Wicelider nie zamierzał jednak łatwo się poddać, choć w bramce czuwajowców bardzo dobrze spisywał się Adrian Szczepaniec. W 53. min goście po raz drugi zniwelowali straty do minimum. Było 28:27. To było jednak wszystko, na co przemyślanie im pozwolili. Trafił Tomasz Biernat, rzut karny wykorzystał Maciej Kubisztal, a na finał bramkarza przyjezdnych pokonał Tomasz Kulka.

SRS Czuwaj Przemyśl – SPR PWSZ Tarnów 32:28 (17:14)
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Kijanka, Sar – Król 2, Puszkarski 0, Biernat 3, Stołowski 1, Kubik 0, Bajwoluk 7, M. Nowak 2, Kroczek 7, Obydź 0, Kulka 7, Maciej Kubisztal 3.
SPR PWSZ Tarnów: Sądowicz, Jastrząb, Ciochoń – Dutka 8, Misiewicz 1, Kucharzyk 0, Jewuła 0, Sanek 3, Ł. Nowak 1, Michał Kubisztal 8, Kowalik 3, Drobiecki 3, Niemiec 0, Mogielnicki 1.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (obaj z Kielc). Kary: SRS Czuwaj – 26 min; SPR PWSZ Tarnów – 20 min. Czerwona kartka: Bajwoluk (60. – gradacja kar). Widzów: 400.

 

źródło: https://www.zycie.pl/pilka-reczna/artykul/17948,wicelider-padl-w-przemyslu

 

POWRÓT

TABELA
LIGA CENTRALNA

Lp.KlubPunkty
1KPR Legionowo35
2Handball Stal Mielec35
3KS AZS-AWF Biała Podlaska33
4Śląsk Wrocław Handball26
5Budnex Stal Gorzów23
6MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie20
7MKS Padwa Zamość20
8MKS Nielba Wągrowiec20
9MKS Wieluń19
10KPR Autoinwest Żukowo19
11Zagłębie Handball Team Sosnowiec17
12ORLEN Upstream SRS Przemyśl10
13GROT – Blachy Pruszyński – Anilana9
14Warmia Energa Olsztyn6

STRZELCY
SRS Przemyśl

Lp.ZawodnikBramki
1ĆWIĘKA Jakub52
2MAKOWIEJEW Stanisław50
3ŚWIATŁOWSKI Szymon49
4WANDZEL Janusz44
5KULKA Tomasz43
6BIERNAT Tomasz37
7KROCZEK Mateusz21
8GUZDEK Kamil17
9MAKUŁA Jakub17
10KRYTSKI Dzanis16
11WALCZYK Patryk15
12ŚWIT Sebastian13
13KIELAR Kacper4
14KUBISZTAL Maciej6
15SAR Paweł2
16KROCZEK Karol2
17KIPP Michał0
18NOWAK Gracjan0
19ZAJDEL Oskar0

NEWSLETTER
KLUBOWY

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z realizacją newslettera klubowego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Rozumiem, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest Handball Przemyśl sp. z o.o., ul. 3 maja 19, 37-700 Przemyśl.



Sponsorzy

Partnerzy

Partner techniczny

Patronat medialny

Partnerzy medialni