Wywiad z Kacprem i Hubertem

25 października 2017

Wywiad z nowymi zawodnikami, którzy w aktualnym sezonie dołączyli do naszej drużyny. Pytania zadawał Michał Władyczak. Zapraszamy.

 

1. Na początku wywiadu chciałbym Was serdecznie przywitać was w naszym mieście i klubie. Cieszymy się, że młodzi i perspektywiczni zawodnicy dołączają do naszej handballowej rodziny. Może opowiecie jak się u nas znaleźliście?

Kacper Król:
Witam, bardzo mi miło, że mogłem zostać częścią tak fajnego projektu jakim jest drużyna SRSu. Droga do Przemyśla dla mnie zaczęła się jeszcze w tamtym sezonie gdy otrzymywałem sygnały, że harcerze są zainteresowani moją osobą. Po regulaminowym spadku drużyny KSZO z ligi wiedziałem, że nie chcę schodzić poniżej tego poziomu i wtedy nawiązała się rozmowa z klubem Czuwaju. Ciekawa historia, że po 20-tu latach od występów mojego ojca w tym klubie przyszła kolej na mnie.

Hubert Obydź:
wszystko zaczęło się na akademickich mistrzostwach polski w których reprezentowałem politechnikę lubelska. Wówczas graliśmy mecz przeciwko Uniwersytetowi Rzeszowskiemu gdzie grało paru zawodników z SRSu. Udało mi się zagrać dobre zawody i najpierw zacząłem rozmawiać z obecnymi kolegami z drużyny i polecili mnie w klubie.

 

2. Kiedy zdecydowaliście, że to właśnie piłka ręczna będzie waszą ukochaną dyscypliną?

H.O.:
pierwszy kontakt z piłką ręczną miałem w 2 klasie gimnazjum. W szkole w Rykach, do której chodziłem, powstała klasa sportowa z treningami w szczypiorniaka. przez cały rok grania zaraziłem się tą dyscypliną do tej pory.

K.K.:
Ciężko powiedzieć. Bardzo możliwe, że już na pierwszym treningu gdy trafiłem piłką do bramki. Przed rozpoczęciem treningów piłki ręcznej nie miałem styczności z żadnym innym sportem więc wybór nie był dla mnie trudny.

 

3. Jak podoba wam się miasto? Czy łatwo było zaaklimatyzować się w drużynie?

K.K:
Przemyśl do tej pory znałem jedynie z meczów wyjazdowych i nie zdawałem sobie sprawy, że jest takim pięknym miastem. Co prawda w dalszym ciągu mam w planach kilka wycieczek po mieście ale klimat i tempo w jakim żyje się w Przemyślu bardzo mi odpowiada. Odnośnie aklimatyzacji nie było żadnego problemu. Z większością chłopaków znałem się z boisk a z Mateuszem Nowakiem miałem okazję grać razem w Krakowie i Bochni. Praktycznie od pierwszych treningów czułem się bardzo dobrze.

H.O:
Zacznę od tego że urodziłem się w Przemyślu i spędziłem tu pierwsze 6 lat swojego życia, więc to miasto nie jest mi obce. Nie zapomniałem jednak jak piękne jest to miasto i wracając tu tylko potwierdziłem się w tym przekonaniu. W drużynie też łatwo było się zaaklimatyzować, chłopaki ciepło nas przyjęli do zespołu, a część z nich zdążyłem poznać już na AMPach. Dzięki takiej atmosferze w drużynie o wiele przyjemniej się trenuje znacznie łatwiej o dobry wynik

 

4. Gdzie rozpoczynaliście przygodę ze szczypiorniakiem i kto was tą dyscypliną „zaraził”?
H.O.:
Przygodę ze szczypiorniakiem rozpocząłem w UPKS Arka Ryki, w klubie który już nie istnieje, ponieważ tylko nasz rocznik w rykach grał w ręczną, a zaraził mnie tym mój ówczesny nauczyciel WF, Robert Krupa, któremu jestem niezmiernie wdzięczny za to co robił dla małej grupki chłopaków chcącej trenować. Poświęcał swój czas wolny na treningi z nami i nieraz bywało tak że musiał z własnej kieszeni dokładać do naszego hobby.
K.K.:
Szczerze mówiąc do pewnego wieku nie zdawałem sobie sprawy, że w ogóle taka dyscyplina sportu istnieje. Dopiero w czwartej klasie szkoły podstawowej rodzice zdecydowali zapisać mnie do szkoły sportowej w Krakowie, gdzie istnieje sekcja piłki ręcznej. Cóż. Wyszło wtedy, że tata w przeszłości reprezentował Polskę, mama grała w ręczną… nawet moja babcia kiedyś rzucała piłką. Po takiej lekcji historii ciężko było odmówić i tak to się dla mnie zaczęło. Na pewno za ten wybór należą się moim rodzicom ogromne podziękowania, bo dziś jest to moja największa pasja.

 

5. Przed wami długi i wyczerpujący sezon, początek udany jak myślicie jak przebiegnie dalsza część sezonu?

K.K.:
Jeśli tylko podejdziemy do każdego spotkania maksymalnie skupieni i konsekwentnie będziemy dążyli do kreowania przewagi to nie ma w tej lidze zespołu którego nie dałoby się pokonać. Jeśli więc zdrowie i umiejętności pozwolą wierzę, że jesteśmy w stanie znaleźć się na podium, może nawet na najwyższym stopniu.

H.O.:
To może być tylko gdybanie, spekulowanie. Sezon jest długi, a każdy wyjazdowy mecz gra się ciężko co jest spowodowane specyfiką hali bądź żywą publicznością. Jestem przekonany że dzięki zaangażowaniu drużyny w treningi i mecze oraz takiej atmosferze jaka panuje w Czuwaju zajmiemy zadowalającą lokatę

 

6. Na pewno zdążyliście zauważyć, że mamy bardzo żywiołową publiczność, jak gra wam się przy takiej atmosferze na trybunach?

H.O.:
Pierwszy mecz nie należał do najłatwiejszych jeśli chodzi o mnie. Nie ukrywam że zestresowałem się pierwszym meczem w I lidze oraz tym że tyle ludzi było na przemyskich trybunach. Do drugiego meczu miałem całkiem inne podejście i nie byłem taki zestresowany co myślę że było widać w meczu. Teraz taka publiczność dodaje mi pewności siebie. Sam fakt, że gra się nie tylko dla siebie tylko dla takich kibiców jest przyjemnością.

K.K.:
Atmosfera na hali w Przemyślu jest słynna na całą Polskę, zawsze gdy przyjeżdżało się tutaj na mecz wiedziałem, że będzie gorąco. Taki doping i zaangażowanie kibiców jest bardzo cenne dla nas na boisku i zawsze dodaje wiatru w plecy. Na kolejnych meczach dajecie z siebie 100% przez co my pracujemy jeszcze mocniej na boisku aby mieć pewność, że swoją grą dorównujemy widowisku stworzonemu przez Was. To jest super.

 

7. I na koniec czego byście sobie życzyli w sezonie 2017/2018?

K.K.:
Sukcesu w lidze jakim jest pierwsze miejsce w tabeli w czerwcu. No i może jeszcze zdrowia 😊

H.O.:
na ten sezon życzę sobie by dalej mi się tutaj tak podobało i żebym ciągle rozwijał swoje umiejętności i żeby nasza drużyna zajęła 1 miejsce w tabeli. Dziękuję 🙂
Dziękuję bardzo za przeprowadzoną rozmowę. Jeszcze raz serdecznie witam was w drużynie i życzę samych sukcesów.

NASTĘPNY MECZ

wrzesień 2018

SRS Przemyśl
SRS Czuwaj Przemyśl
VS
SRS Przemyśl
SRS Czuwaj Przemyśl

OSTATNI MECZ

30 maja 2018 /środa/
godz: 18:00

SRS Przemyśl
SRS Czuwaj Przemyśl
33 - 18
(18-6)
SRS Przemyśl
KS Uniwersytet Radom

TABELA - I LIGA
po 28 kolejce

Lp. Klub Pkt
1. SPR PWSZ Tarnów 68
2. AZS AWF Biała Podlaska 63
3. Olimpia MEDEX Piekary Śląskie 57
4. SRS Czuwaj Przemyśl 51
5. KPR Ostrovia Ostrów Wlkp. 48
6. MSPR Siódemka Miedź Legnica 46
7. KSZO Odlewnia Ostrowiec Św. 42
8. ŚKPR Świdnica 41
9. KSSPR Końskie 39
10. MKS Wieluń 38
11. MTS Chrzanów 35
12. ASPR Zawadzkie 35
13. Politechnika Anilana Łódź 29
14. KS Uniwersytet Radom 20
15. VIRET CMC Zawiercie 12

STRZELCY
po 28 kolejce

Lp. Zawodnik Bramki
1. KUBISZTAL Maciej 150
2. KULKA Tomasz 121
3. KROCZEK Mateusz 116
4. BIERNAT Tomasz 102
5. PUSZKARSKI Paweł 86
6. BAJWOLUK Konrad 91
7. STOŁOWSKI Paweł 83
8. NOWAK Mateusz 65
9. OBYDŹ Hubert 47
10. KRÓL Kacper 45
11. KUBIK Paweł 4
13. LEW Kamil --
12. WYSZKIDA Dawid --
13. SAR Paweł --
14. SZCZEPANIEC Adrian --
15. KIJANKA Piotr --